Alfa Romeo P3
24-10-2009 | Autor: alfa_romeo | Kategorie: Motoryzacja, SportRok 1932 przyniósł zmiany w przepisach Grand Prix. Maksymalny czas trwania wyścigu ograniczono do 5 godzin, a także wprowadzono przepis, który zabraniał mechanikom podróżowania razem z kierowcom.
Vittorio Jano na podstawie Alfa Romeo Tipo A zaprojektował nowy model, dostosowany do nowych przepisów, początkowo nazwano go Tipo B. Większość rozwiązań odziedziczył po swoim protoplaście. W celu redukcji masy zamontowano pojedynczy silnik. Był to zmodyfikowany silnik Alfy 8C 2300, posiadający dwa górne wałki rozrządu, układ dolotowy znajdowały się po lewej stronie. Tłoki rozwiercono z 88 do 100 mm, a dodatkowo zaopatrzono w podwójne doładowanie mechaniczne. W rezultacie silnik generował moc zbliżona do 200 KM.
Samochód posiadał trzybiegową skrzynię biegów, oraz pojedynczy dyferencjał różnicowy. Moc przenoszona była na tylne koła za pomocą dwóch wałów napędowych w układzie widlastym. Dzięki temu, że wały napędowe znajdowały się w bocznych częściach bolidu, kierowca oraz układ kierowniczy znajdował się niżej, co obniżyło środek ciężkości. Zawieszenie składało się z resorów piórkowych, a układ hamulcowy z bębnów mechanicznych.
Tipo B zadebiutowało 5 czerwca 1932 podczas Grand Prix Monza. Już w pierwszym wyścigu nowa Alfa Romeo pokazała swój wielki potencjał wygrywając. Sezon został zdominowany przez Alfa Romeo. Kierowcy Alfy, Tazio Nuvolariego i Rudolfa Caracciol zostawiali daleko w tyle stajnie niemieckie i francuskie. Tak łatwe zwyciestwa były możliwe za sprawą dobrego stosunku mocy do masy, który jest zbliżony do tego w Ferrari 360 Modena z 2005 roku! Wszystkie wielkie pogromy przyczyniły się do tego, że uznano, że Tipo B godnym następcą P2 i powinna przyjąć jej nazwę - analogicznie P3.
W 1933 Alfa Romeo popadła w problemy finansowe, a rywalizacja w Grand Prix wymagała stałych udoskonaleń samochodów, tym bardziej, że Alfie przybyło groźnych rywali, którzy wrócili do Grand Prix po absencji - Mercedes i Auto Union. Gwoździem do trumny były nowe przepisy, zaczynające obowiązywać od 34 roku. Mówiły one, że bolid musi mieć przynajmniej 33,5 cala długości, w efekcie czego podwozie i nadwozie P3 musiało by zostać powiększone. Alfa rozwierciła części z samochodów silniki do 2.9 litra, tak by mogły konkurować z Mercedesem W25 i Auto Union Type C, legitymowały się moca 220-260 KM. Większość z nich została przekazana Enzo Ferrari, który zatrudnił Tazio Nuvolariego i założył Scuderia Ferrari. Pozostałe bolidy zostały sprzedane innych prywatnym stajniom.
Ferrari we współpracy z Nuvolarim pracowali nad swoimi samochodami, wyposażyli je w niezależne zawieszenie oraz hydrauliczne hamulce, by ułatwić ich kontrolę. Sezon został zdominowany przez niemieckie stajnie, a P3 stała się niekonkurencyjna, ale to nie stanęło na przeszkodzie do zdobycia ostatniego, legendarnego zwycięstwa. Silnik P3 rozwiercono do 3,2 litra, tak przygotowanym samochodem, Nuvolari wystartował w Grand Prix Niemiec w 1935 roku. Wcześnie podczas wyścigu, prowadzący Nuvolari przebił oponę, jednak po wizycie w pit-stopie znów zaczął się przebijać na coraz wyższe pozycje. Na ostatnim okrążeniu Manfred von Brauchitsch, prowadzący bezkonkurencyjnego Mercedesa W25 przebił oponę, tym samym otwierając Nuvolariemu drogę do zwycięstwa na oczach 300,000 oszołomionych Niemców i wielu nazistowskich oficjeli.
To był ostatni, znaczący sukces P3, przez 2 sezony gromiła konkurencje, uzyskując ogromne przewagi nad rywalami, bez wątpienia pchnęła świat wyścigów samochodowych daleko w przód. Ostatecznie, P3 zajęła zasłużone miejsce w panteonie najlepszych aut wyścigowych świata.
Na bazie P3, w 1935 roku powstało Tipo C (autorstwa Enzo Ferrari), z układem transaxle, niezależnym zawieszeniem i rozwierconym silnikiem 3,8 litra produkującym 330 KM.