Nie rzucaj palenia bez pomocy lekarza!

08-01-2010 | Autor: mikiciuk | Kategorie: Zdrowie

O tym, że palenie szkodzi wiemy wszyscy. Dlatego też każdy, kto kiedykolwiek popadł w zgubne sidła nałogu powinien jak najszybciej skonsultować się ze swoim lekarzem, poprosić o pomoc, zmobilizować silną wolę i zerwać z tym śmierdzącym nałogiem. Z pewnością jego zdrowie na tym zyska. Jednak...

Istnieją choroby, których ryzyko wystąpienia zwiększa się właśnie w przypadku rzucenia palenia. Dlatego też warto, aby każdy, kto planuje zerwać z nałogiem, zapoznał się wcześniej z ryzykiem i sposobami jego minimalizowania. Inaczej może nieopatrznie popsuć swoje zdrowie zamiast je polepszyć. Jedną z takich chorób jest cukrzyca typu II. O ile bowiem osoba paląca ma o 30% większą szansę zapadnięcia na tę chorobę, o tyle u człowieka, który rzucił palenie, ryzyko to wzrasta dwunastokrotnie! Dlaczego tak się dzieje? Otóż cukrzyca typu II jest chorobą wywoływaną nagłym i szybkim przybieraniem na wadze, a jak wiadomo, nagłe przybywanie kilogramów to jeden z najczęstszych efektów rzucenia palenia. Osoby, które skończyły z nikotynowym nałogiem w przeciągu pierwszego roku bez papierosa tyją średnio o dziesięć kilogramów. Dlatego też ryzyko cukrzycy jest u nich bardzo wysokie. Oczywiście najprostszym rozwiązaniem tego problemu i tym samym zminimalizowaniem ryzyka jest zastosowanie diety równocześnie z rzuceniem palenia. Jednakże nagłe i permanentne odcięcie naszego uzależnionego organizmu od nikotyny wpływa w rzeczywistości na cały nasz metabolizm i często może okazać się, że osoba która zaprzestałą palenia tyje pomimo rygorystycznej diety. Oczywiście jest to jedynie czasowe i kiedy nasze ciało przywyczai się już do nowych warunków, wszystko wróci do normy, jednakże przez ten czas ryzyko cukrzycy będzie bardzo wysokie. Co zatem zrobić? Odpowiedź jest jedna i prosta. Skonsultować się ze swoim lekarzem. Z pewnością pomoże nam, sami nie powinniśmy ryzykować. Inaczej może okazać się, że zamiast ratowania naszego zdrowia, dokonaliśmy w nim ogromnych spustoszeń.